kredyt studencki
ja jak zwykle na ostatnią chwilę. czytam dzisiaj, że to ostatni dzień na złożenie wniosku. czy można jakoś załatwić to później?
ja jak zwykle na ostatnią chwilę. czytam dzisiaj, że to ostatni dzień na złożenie wniosku. czy można jakoś załatwić to później?
Niedług zaczynam pierwszy rrok i wiem, że kasy od rodziców niestety nie starczy. Macie jakieś ciekawe opcje na dorobienie? Coś takiego, co można bez problemu pogodzić z nauką (chcę się uczyć, a nie tylko odklepać te kilka lat).
a kto pisze – dziewczę czy chłopię?
Dziewczyna
możesz się opiekować dzieckiem np. jak mój syn był mały, to zatrudniliśmy taką miłą, młodą studentkę, zaufaliśmy jej nawet bez doświadczenia. no i nie żałujemy. powodzenia
To zamiast się uczyć, bedzie pieluchy przewijała. W dodatku za marne pieniądze.
A co będziesz studiować? Najlepiej poszukaj czegoś w keirunku studiów. Potem będziesz miała co wpisać w CV.
Polecam pisanie tekstów na zamówienie, bo rynek jest naprawdę ogromny, a do pracy wystarczy najprostszy komputer (i oczywiście sprawna głowa). Co możesz pisać? Rozkład jakości jest bardzo szeroki. Od poważnych artykułów (sprawdź sobie PressMart), przez prace magisterskie i zaliczeniowe (różne serwisy z ogłoszeniami, samemu też warto się ogłaszać i powiedzieć znajomym), po teksty pisane pod SEO i pozycjonowanie (lepszej i gorszej jakości, te ostatni, tzw. precle, produkuje się hurtowo, chociaż kasa za nie też marna, trzeba natrzaskać tonę, aby poczuć dochód – zorientuj się na takich stronach jak oferia, zlecenia.przez.net czy textmarket). Pozdrawiam. ILIUSZ.
nie polecam, wyniszczające – to tak jak pójść do Legii Cudzoziemskiej. z tego nie wychodzi się normalnym
czeba byo na księdza pójść – wygodna, dochodowa i niezbyt wymagająca praca ;>
Możliwości na dorabianie na studiach jest wiele, chociaż raczej trzeba się pogodzić z wykonywaniem takich mniej… wymagających :> Sama od dwóch już lat sprzątam, zlecenia łapię od znajomych i przez ogłoszenia, początkowo było ciężko, ale obecnie mam już grupę stałych klientów, w tym duża część to domki pod miastem, które sprząta się kilka godzin i kwota za to jest lepsza.
Wiem, że pytanie ogólne, ale przecież sytuacja jest zawsze mniej więcej taka sama – niewiele o sobie wiemy i trzeba jakoś się poznać, rozkręcić. Ogólnie to niexle mi idzie gadanie, jednak boję sie tego pierwszego momentu. Mam umówioną randkę, ale z dziewczyną, którą widziałem tylo raz w życiu i wymieniliśmy ledwie kilka slów. Więc zero wspólnych wspomnień czy coś. Wspólnych zanjomych też nie mamy.
No proszę Cię… litości… na pierwszej randce żadne scenariusze się nie sprawdzają. Spontaniczność, to to, co Ci pozostaje:) Trzymam kciuki
Nie zgodzę się z tym. Są nawet kursy uwodzenia i one działają. Ludzie mają podobne potrzeby i rządzą nimi podobne emocje. Obadaj temat. Warto/
Może i są, ale nie każdemu chodzi o uwiedzenie za wszelką cenę. Taki kurs pewnie uczy raczej udawania, a przecież lepiej sperawdzić, czy się naprawdę do siebie pasuje. Więc tylko naturalnośc i spontaniczność. Nie bać się – Twoja randka Cię nie ugryzie
Zgadzam się z Tobą! Takie kursy to udawanie, uwodzenie, więc się lepiej zastanów (piszę do autora pytania!) na czym Ci zależy. Jeśli na „przeleceniu” jej, to daj spokój… A jeśli na czymś więcej, to jeśli nie zaskoczy, to chyba znaczy, że nie ma tego czegoś więcej?!
spontan tylko
Bywa ciężko
Ale nie dołuj
Dobrze jest pójść do kina. To sobie pogadacie o filmie
A później samo się rozkręci
Szukaj tematów wspólnych i bliskich każdemu. Rodzina – to dobry temat
Może nie od razu, ale szybko możesz się zapytać o rodzeństwo
no dobra a o czym pisać z dziewczyną?? :/
o tym samym, z grubsza… problem w tym, że z niektórymi nie ma o czym gadać :/ no ale wtedy można robić inne rzeczy
No Boże, wysil się! Muzyka, film, książki… czy to takie trudne?! Popytaj ją co lubi, to będziesz wiedział o czym pisać!
Pomysł wydaje się fajny (chociaż trochę szalony i ryzykowny, ale może poprostu jestem nieufna…). No i wygląda na to, że już trochę osobó na świecie się w to bawi. Serwis couchsurfing.org dziala już chyba prawie 10 lat. Jest może ktoś, kto ma z tym doświadczenia? Fajnie jest? Warto?
Moja koleżanka zaprosiła parę z Belgii do Warszawy. Spali u niej, przez 3 dni spędzali razem czas. Mówiła, że fajnie, ale jakoś nigdy tego nie powtórzyła i sama też nigdzie nie pojechała. Może jestem nieufna, ale jakoś nie potrafiłabym wyjechać do obcej osoby.
Chętnie bym spróbował! To bezpieczne?
wszystko jest bezpieczne, jak się podchodzi rozsądnie. couchsurfing to społecznościówka, łatwo możesz kogoś sprawdzić zanim do niego pojedziesz lub go zaprosisz. jest tam cała historia jego wyjazdów.
Nieźle! Nigdy io tym nie slyszałam! Ja bym się raczej nie odważyła, chyba że bym pokorzystała z tego serwisu i jakoś się do tego przekonała… ale zapraszać do siebie do domu kogoś obcego… albo jechać na drugi koniec świata do kogoś takiego, nie wiem, chyba nie dałabym rady…
Niedawno się dowiedziałam. Nie to, że nie chcę dziecka, nawet się cieszę, tylko chciałabym też skończyć studia. Czy któraś z Was ma doświadczenia w tym temacie? Studia i dziecko, da radę? Jakie są możliwości na uczelni, chyba jakaś dziekanka, coś jak macierzyńskie, na czas po porodzie? A mieszkanie? Mieszkam w akademiku – jest coś takiego jak pokoje dla studiujących matek? mońka
Da radę, wszystko da radę. Tylko można się zamęczyć, więc lepiej mieć rodziców do pomocy, babcię, siostrę – kogoś godnego zaufania i kochającego kto w razie potrzeby zaopiekuje się maleństwem np. na czas nauki do egzaminu. Powodzenia!
Studia dzienne raczej nie wchodzą w grę, tylko zaoczne…
dziecko na studiach da rade jak ktos pisal powyzej. ja tez tak mialam i skonczylam studia a dzieciaczek dobrze sie chowa
tylko pomoc potrzebna zeby czaasami ktos sie poopiekowal
Tak, tylko na tę pomoc nie zawsze można liczyć, tym bardziej, jesli się studiuje w innym mieście, od tego, w którym mieszka mama, tata czy ciocia… Poza tym przez pierwsze miesiące dziecko naprawdę wymaga stałej obecności i trudno to pogodzić z chodzeniem codziennie na zajęcia. Dlatego wydaje i się, że najlepszym dla dziecka rozwiązaniem są studia zaoczne.
Zostaw studia i daj wszystko dla dziecka. Warto! :-]
Przydałaby mi się kaska, ale nie wiem czy uda mi się połączyć szkołe z pracą. Gdzie mogę pracować?
Może spróbuj jako barman, albo w jakimś fastfoodzie, tam zawsze kogoś potrzeba
Roznoszenie ulotek? W zimę to kicha, ale jak jest ciepło, to całkiem przyjemnie, poruszać się można i pozwiedzać :p
Ulotki na studiach dziennych? Da radę? Może w weekendy…
Jak się chce, to da radę :p Mogą być weekendy, ale też da radę w tygodniu. Zależy od grafika. W zimę ciemno i zimno, ale w cieplejsze pory można sobie pobiegać wieczorkami nawet!
jak jestes ladna i kobieta to idz na hostesse. kasa latwa i czasami niezla
No właśnie ta opcja odpada…
No to masz przechlapane chłopaku
Pozostaje Ci ciężka praca!
Wiem, że pytanie beznadziejne, ale jestem z deka w kropce, bo sytuacja jest trochę dziwna – jestem niemal pewien, że ona coś do mnie czuje więcej, ja ją bardzo lubię, chciałbym jej dać jakiś prezent (tym bardziej, że ona na pewno mi da), jednak nie chcę, żeby to odebrała zbyt poważnie, no wiecie, że ja niby też coś do niej mam więcej. Więc chodzi o coś neutralnego, ale nie takiego bezosobowego…
Bart
No to wpadłeś
Niestety Cię nie pocieszę… Kobiety tak mają, że jeśli dasz im cokolwiek ( o ile nie będzie to odpychające albo obraźliwe) to zinterpretują sobie to i tak w jeden sposób. Nie masz lekko, chłopie
ja bym tam książkę proponowała, tradycyjnie
tylko nie romans żaden
i może z dedykacją „dla przyjaciółki…”?
Dedykacja w prezencie „od Mikołaja”?! A to tak wypada?! O_0
boże, to się może podpisać „mikołaj” :p
ja bym dał może muzyczkę jakąś fajną, zależnie co lubi, a rezta to się sama wyjaśni
Żeby nie było niedomówień daj jej branzoletkę z napisem „przyjaciele na zawsze”. Nie gwarantuję jednak, że będziesz miał potem okazję dać jej kolejny prezent…
Może biżuteria? Teraz jest sporo ładnych rzeczy, także do kupienia online, z elementami srebra, z kamieniami, nie są bardzo drogie, a nie są też kiermaszowym szmelcem. Ja kupowałem ostatnio tutaj: http://gainaxshop.otwarte24.pl/Bizuteria-DETAL i dziewczyna była bardzo zadowolona z prezentu (kolczyki z agatu)
Hejka! Obadaj sobie temat designer toys – to naprawdę rewelacyjny pomysł na prezent! Oryginalny, niepowtarzalny, pasuje na każdą okazję i jak dobrze wybierzesz, to chyba nikt nie będzie może być niezadowolony z takiego projektowanego cudeńka
Pomysł na prezent na święta, neutralny i przydatny dla każdego, do tego w klimacie ;D – bombka! Tylko nie byle co, ale jakaś ładna (duża), ręcznie malowana bombka. Może być do wieszania, może być stojąca. Są też bombki świeczniki. W tym roku już 4 takie zakupiłem, właśnie dla osób, dla których ciężko byłoby mi coś wymyślić
Dziewczyna wyjechała na prawie miesiąc, a ja siedzę i gniję. Nie znam tego miasta, nie mam tu znajomych – hilfe, normalnie, bo wykorkują po kolejnym samotnym wieczorze!
Nie znam Wrocławia, ale spacer w parku wszędzie dobry
Wrocław – jest z czego wybierać. Jesienią byłem na Cmentarzu Żydowskim przy ulicy Ślężnej, było pięknie. Teraz wszystko pewnie pod śniegiem, ale warto zobaczyć.
Polecam Ogród Japoński na ul. Mickiewicza. Może teraz to jeszcze smutek tam jest, ale jak już wszysto zacznie się zielenić, to świetne miejsce na spaceer
OpeC 14:54 on 15 listopada 2011 Permalink |
Ja dwa miesiące temu spłaciłem w końcu
Nawet nadpłata powstała, prawie 150 złotych, to miałem bonus do mojoej biednej wypłaty xD
sert 10:08 on 17 listopada 2011 Permalink |
wow, to Ci zazdroszczę, ja zaczynam spłacać za rok. Studia minęły, że już zapomniałem o jakiś pieni ądzach, a dług wisi. Nie wiesz czy da się to jakoś odroczyć?
Wiśka 13:24 on 17 listopada 2011 Permalink |
Odroczenie spłaty kredytu studenckiego możliwe jest w przypadku, gdy kontynuujesz naukę, np. skończyłeś I stopień i chcesz zrobić jeszcze magistra. Poza tym masz chyba 2-letni okres karencji? Polecam skontaktowanie się z bankiem, gdzie brałeś kredyt. Oni Ci wszystko wytłumaczą i powiedzą, jakie są możliwości przełożenia spłaty. Pozdrawiam serdecznie – Wiśka L.
sert 09:38 on 24 listopada 2011 Permalink |
a podyplomówka się liczy?
Btrewaasdascz 14:51 on 18 listopada 2011 Permalink |
z tego co wiem to można się starac od odroczenie spłaty kredytu z uwagi na trudne warunki materialne tyklo wszystko zalezy od twojej sytuacji, bank musi to rozpatrzyć, ale warto spróbować zawsze