Aktualizacja od Kwiecień, 2012 Sortuj komentarze | Skróty klawiszowe

  • Anonim 11:41 on 13 April 2012 Link | Odpowiedz  

    Wynajem mieszkania na Euro 2012? 

    Hejka! Ostatnio się dowiedziałam że można dużo zarobić na wynajmie mieszkania na Euro 2012. Tylko sytuacja jest taka że to nie moje mieszkanie, bo sama je wynajmuję i czy mogłabym je odnająć komuś jeszcze (w tym czasie sama bym poszła do koleżanki)? Pytam, bo ceny są takie że mogła bym na tym trochę zarobić, a na wakacje zawsze się przyda xD Ania

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Łowe 13:20 on 16 kwietnia 2012 Permalink | Odpowiedz

      a masz jakąś umowę? tam chyba wszystko powinno być napisane, czy może podnajmować mieszkanie. i wątpię, czy właściciel byłby zadowolony ze stada kibiców. zresztą ty też się możesz na tym przejechać, jak ci chatę rozwalą. wynajem mieszkania na euro kusi, ale pewnie wielu będzie się to odbijało czkawką przez długi czas…

    • Irek 11:58 on 17 kwietnia 2012 Permalink | Odpowiedz

      Powodzenia w sprzątaniu i usuwaniu szkód :>

    • lobo 13:38 on 23 kwietnia 2012 Permalink | Odpowiedz

      haha, niezła koncepcja – wynajmowanie mieszkania na Euro bez swojego mieszkania. muszę przemyśleć, bo ceny rzeczywiście takie że budrzet można podreperować…

    • T. Miś 12:24 on 26 kwietnia 2012 Permalink | Odpowiedz

      Wynajmę mieszkanie na Euro 2012 – 2 pokoje, 47 m2, dobry standard, centrum Warszawy. Proszę o kontakt na telef

    • Grosz 10:53 on 8 maja 2012 Permalink | Odpowiedz

      Ja bym chetnie wynajela swoje mieszkanko w Gdansku, tylko nie wiem jaka cene ustalic. W internecie jest tego sporo, ale wydaje mi sie, ze ceny sa zawyzone. Wie ktos ile realnie mozna na tym zarobic?

    • kaczka 13:39 on 15 maja 2012 Permalink | Odpowiedz

      nie wiem jak w innych miastach ale we wrocaawiu póki co wyglada to gorzej niz sie spodziewalam. chyba jednak te ceny za wysokie…

  • Anonim 13:38 on 7 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Wynajmuję mieszkanie – podpisywać umowę, czy nie? 

    Od ostatniego tygodnia września wprowadzam się z koleżankami do mieszkania. Problem jest taki, że jak je znalazłyśmy właściciel nie miał wzoru umowy i powiedział, że podpiszemy później. Tylko później on wyjechał za granicę. Mamy klucze, nr konta do wpłacania kasy, właściciel zadzwonił i powiedział, że mu tam na umowie nie zależy, a nie ma go na miejscu, więc może sobie tę formalność odpuścimy. Co wy na to? Mieszkanie bez umowy to ryzyko?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Bruselka 08:48 on 8 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jak macie klucze to chyba nie ma się o co martwić. Chociaż umowa się przydaje, kiedy na przykład w grę wchodzą jakieś naprawy, albo wypowiedzenie mieszkania. Ale jak facet jest w porządku, to może nie będzie wam robił numerów.

    • Rowert 13:31 on 8 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nigdy się nad tym nie zastanawiałem…. ale tak sobie teraz myślę czy taki papierek sporządzony na własną rękę ma jakąś wartość? Przecież i tak wszystkie ważne rzeczy robi się u notariusza. I co z tym, że i tak większość wynajmujących nie rozlicza się z podatku za wynajem? Chyba taka umowa g… warta…

      • ole$ 07:04 on 9 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        no na bank ma! nie wiem, jak to dokładnie wygląda, ale w końcu podpisujesz jakiś papier, nie? w takiej umowie najlepiej zawrzeć wszystko, jak najwięcej, to znaczy stan mebli, terminy płatności, wysokość kaucji, kto za co płaci itd. nie wiadomo kiedy się trafi na jakiegoś oszołoma, a ten papier to zabezpieczenie!

        • Vincent 08:44 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          Jakie tam zabezpieczenie… Jak ktoś będzie chciał Cię oszukać to i tak Cię oszuka… A pójdziesz do sądu walczyć o cieknący kran?

      • Banks 08:47 on 11 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        ja zawsze podpisywałem umowy, dla mnie to niezbędne, by mieć jasne reguły z właścicielem mieszkania – na przykład zasady napraw czy czas wpłacania pienędzy. . poza tym umowa to też potwierdzenie, że na przykład wpłaciło się kaucję na mieszkanie, a to niemała kasa. trzeba ją mieć.

    • Ryszard 08:51 on 18 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jeżeli coś się załatwia w „szarej strefie”, to trzeba się liczyć z możliwością wyrolowania. Jeśli chcesz mieć ochronę państwa, reguluj takie rzeczy oficjalnie, tak żeby wszystko było udokumentowane. Jak się chce być cwany, to czasami wychodzi odwrotnie.

  • Anonim 08:14 on 2 August 2011 Link | Odpowiedz  

    Jak mam się dogadać z imprezowymi lokatorami? 

    Po wakacjach wracam do starego mieszkania i przyznam, że mnie to troszku załamuje :-/ Mieszkam tam od kilku miesięcy, ale znalazłam to przez ogłoszenie i nie znałam tych ludzi. Jest tam oprócz mnie 5 osób i one są dosyć mocno imprezowe. Mnie to już męczy, bo mam za mało spokoju. I teraz nie wiem, czy gadać z nimi, czy się wyprowadzać. Pewnie jak pogadam, to zaraz wyjdzie, że jesteś nie ten tego, bo przecież każdy imprezuje. Aga.

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • rafix 13:19 on 2 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      czemu nie zmienisz mieszkania??

      • Miszczu 11:15 on 3 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

        Kobieto! Nad czym Ty się zastanawiasz? Już tam nie wracaj. Z takimi sie nie dogadasz. Poza tym jesteś w mniejszości. 5 do 1 nie wróży szans na porozumieine . Przykro mi.

    • kanoniarz300 12:35 on 3 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      hehe, tacy mnie osłabiają – zostań w domu, nie zamulaj innym. nie wyszalejesz się teraz to kiedy niby ?!

      • giełda 13:52 on 5 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

        weź Ty lep[iej zostań w domu, bo tacy osłabiają – wyrwie się spod skrzydełek mamusi i odbija. człowieku, imprezuj, ale nie zatruwaj innym zycia. od imprezowania są knajpy, a jak mieszkasz w tyle osób, to w domu nie szalej, tam się śpi, je, a nie chclew robi :-/

    • LuMax 12:57 on 8 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      każdy robi co chce – nie chcesz imprezować to szukaj innej ekipy – bez zmuszania bez ciśnienia – peace! :-)

    • Kurczax 10:32 on 9 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nie wygrasz, zmień mieszkanie, jedni lubią tak inni inaczej. Po co macie sob ie przeszjkadzać??

  • Anonim 09:50 on 10 December 2010 Link | Odpowiedz  

    Akademik czy stancja? 

    Pomóżcie w podjęciu decyzji i zgłaszajcie swoje za i przeciw. Dzięki icon smile Akademik czy stancja? Baśka

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • laptUS 07:24 on 13 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

      jak lubisz życie jak w koszarach, to akademik – będziesz spała z głową w czyichś butach, lol

      • fionka 11:29 on 13 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

        no bez przesady, różne są akademiki

        • MJade 08:44 on 22 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

          Ta, dokładnie, są kiepskie i gorsze :D

    • Baśka 13:17 on 13 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

      o czyjeś buty się raczej nie martwię, to chyba ekstremalne przypadki, ale ten hałas i ciągle mnóstwo ludzi, to chyba może zmęczyć, a ja i tak jestem osobą raczej towarzyską. Stancje z kolei sa bardzo drogie…

      • marika84 11:20 on 20 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

        Jak się mieszka w 2-3 osoby w pokoju (czyli i tak mniej niż w wielu akademikach), to wcale nie jest tak drogo! A warunki zazwyczaj dużo lepsze, więcej spokoju i jak posprzątasz, to ci ktoś nie nasyfi!

    • kaMa 07:43 on 21 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

      o jaaa tylko akademik nawet sie nie zastanawiaj – mnostwo ludzi, znajomosci i zabawa a jak trzeba to nauka tez :) bedziesz miala co wspominac! :D

      • Baśka 09:17 on 27 grudnia 2010 Permalink | Odpowiedz

        No właśnie obawaim się, żeby nie było zbyt zabawowo ;) a w akademikach pewnie nie ma pokoi jednoosobowych, co?

c
compose new post
j
next post/next comment
k
previous post/previous comment
r
reply
e
edit
o
show/hide comments
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
cancel