Aktualizacja od Luty, 2012 Sortuj komentarze | Skróty klawiszowe

  • Anonim 12:12 on 1 February 2012 Link | Odpowiedz  

    Czy częste zmiany pracy źle wyglądają w CV? 

    Mam taki problem: od 4 miesięcy pracuję w pewnej firmie. Jednocześnie studiuję (jakoś się udało to pogodzić). Niestety atmosfera w firmie stała się nieznośna i chcę zrezygnować. Zamierzam jednak poszukac innej pracy. No i tutaj mam dylemat, bo wszyscy mi mówią, że takie krótkie okresy zatrudnienia źle wyglądają w CV. Co myślicie – lepiej się pomęczyć i zostać tam jeszcze z pół roku…?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Bartolini 09:44 on 2 lutego 2012 Permalink | Odpowiedz

      Jeśli faktycznie zmieniasz pracę co kilka miesięcy, to bez względu na przyczyny, na papierze nie wygląda to zbyt dobrze. Ale jeśli studiujesz i dopiero szukasz dla siebie zajęcia, to myślę, że jest to do zaakceptowania. Jeśli na podstawie cv zostaniesz zaproszony na rozmowe to możesz się wytłumaczyć ;)

      • Wka 14:44 on 8 lutego 2012 Permalink | Odpowiedz

        Zgadzam się z Tobą – na studiach praca ma trochę inny cel i częste zmiany pracy nie wyglądają źle w CV, a nawet nie wiem, czy nie dobrze (w końcu widać, że szukasz doświadczenia). Będzie to działało na Twoją korzyść, jeśli każda zmiana będzie zmianą na lepsze, bo pracodawca będzie widział, że byłaś nastawiona na rozwój.

    • Krystyna 14:39 on 15 lutego 2012 Permalink | Odpowiedz

      Pracuję w mojej firmie już ponad 20 lat i od kilku lat zajmuję się rekrutacją nowych osób. Nie jest to duża firma, ale co roku kilka osób zatrudniamy. Powiem, że długość okresów zatrudnienia jest dla mnie dosyć istotna, bo raczej nie szukamy „skoczków”. Jeśli ktoś zbyt często zmienia pracę, to pewnie u nas zbyt długo również nie zabawi, a szukanie kolejnej osoby to czasi koszta. Tak więc lepiej zdobywać doświadczenie w jednym miejscu, o ile chce się znaleźć stabilne zatrudnienie. Oczywiście jest mnóstwo firm, które biorą pracowników „na chwilę”, wyeksploatują i powiedzą dziękuję. Takim pewnie krótkie okresy zatrudnienia pewnie nie przeszkadzają. Pozdrawiam – Krystyna.

    • Mintaj 11:45 on 21 lutego 2012 Permalink | Odpowiedz

      Chyba zależy co robisz. W niektórych zawodach często zmiany pracy są normą i mogą być dobrze widziane.

  • Anonim 09:50 on 11 January 2012 Link | Odpowiedz  

    Co studiować? Jakie kierunki studiów są teraz przyszłościowe? 

    Pewnie wątek poruszany był już kupę razy, ale właśnie stoję przed ostateczną decyzją i muszę przypieczętować ją deklaracją maturalną. Czy jest jakiś bezpieczny kierunek, nie mówię, że na sto procent, bo to niemożliwe, ale czy po jakimś jest chociąż cień szansy, na pracę po studiach? To może pytanie do obecnych studentów, którzy już ten temat troche zweryfikowali.

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Bajba 09:08 on 17 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

      Szczerze, z doświadczenia odradzam wszystkie kierunki humanistyczne.

      • Robx 12:05 on 18 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

        No już nie przesadzaj z tymi kierunkami humanistycznymi. Wszyscy teraz tak kraczą, a to wcale nie w tym tkwi problem. Problem jest taki, że ludzi idą na studia bez pomysłu na to, co chcą robić w przyszłości. Jeśli wiesz, jaką chcesz zrobić karierę, na pewno wybierzesz dobry kierunek. Bo studia same w sobie niczego ci nie zapewnią. Musisz sobie wypracować swój sukces. I studia humanistyczne też się sprawdzą, jeżeli rozpoczniesz je ze świadomością tego, co zamierzasz osiągnąć.

        Więc co warto studiować? To, z czym wiążemy swoje plany. A jeśli planów nie mamy, to i Matka Boska nie pomoże (chociaż mogą pomóc znajomości…) ;-)

    • Vlad 09:18 on 20 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

      na informatyków jest zawsze zapotrzebowanie i rośnie, chociaż płace nie takie rewelacyjne jak kilka lat temu

      • mops 14:46 on 8 lutego 2012 Permalink | Odpowiedz

        z informatyką można się przejechać, bo teraz wiele zwykłych stanowisk w tym zawodzie to wynagrodzenie dużo poniżej średniej krajowej. a ta przecież też jest bez rewelacji :/

  • Anonim 10:39 on 2 January 2012 Link | Odpowiedz  

    Czy egzaminy poprawkowe naprawdę będą bezpłatne? 

    dzisiaj pojawiła się dobra wadomość dla wszystkich studentów. Podobno nowe prwao znosi opłaty za egzaminy poprawkowe, ale czy zaczyna obowiązywać już teraz czy dopiero od nowego roku akademickiego? Pytam, ze względu na zbliżającą się sesję icon smile Czy egzaminy poprawkowe naprawdę będą bezpłatne?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • tetete 08:29 on 3 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

      skoro prawo obowiązuje już od 1 stycznia to najbliższa sesja nie będzie zagrożeniem dla finansów :D

    • Bożenna 09:24 on 5 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

      No i tu się sprawa komplikuje. Faktycznie prawo obowiązuje od 1 stycznia, ale niektóre uczelnie już interpretują ten przepis tak, że studenci przyjęci na studia przed 2012 rokiem podlegają starym zasadom – czyli jak płacili, tak będą płacić

    • Robert 08:25 on 10 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

      Jak dla mnie to wygląda na rozpuszczanie polskich studentów, nie dość że studiują bez sensu, kierunki nie związane z rynkiem pracy tylko to, co najłatwiejsze to jeszcze teraz zachęca się ich do nieuctwa. Studia powinny być płatne, toby ich mobilizxowało!

      • Dragoon 09:30 on 10 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

        Studia nie powinny być płatne, bo to uniemożliwiłoby edukację wielu ludziom naprawdę zdolnym, ale niezamożnym. Ale masz rację – że to nowe rozwiązanie to rozpuszczanie studentów. Egzaminy poprawkowe za pieniądze mobilizowały do nauki, teraz „wiecznych studentów” będzie tylko przybywać

        • Konan 08:32 on 17 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

          –> Dragoon: zgadzam się z Tobą – studia powinny być darmowe. To co się obecnie dzieje w Polsce, że studiuje za dużo osób, a do tego niepraktyczne kierunki, to wina rynku pracy, a nie systemu edukacji. Po prostu nie ma roboty dla młodych, boją się dorosłości i uciekają „w studia”. W końcu to dodatkowe 5 lat, gdy nie trzeba się martwić o brak roboty. Gdyby praca była, większość tych osób wolałaby już „pójść na swoje”, niż robić coś, co ich tak naprawdę nie interesuje.

          • Dragoon 09:07 on 17 stycznia 2012 Permalink | Odpowiedz

            Fakt, mamy do czynienia z błędnym kołem. Nie ma pracy, więc się studiuje. Studiuje się, bo bez wykształcenia trudniej o etat. Po studiach też o niego niełatwo, bo rzetelne studiowanie często wyklucza zdobywanie doświadczenia. Jeśli student kończy z dobrym wynikiem, z braku pracy, stara się o doktorat. A po jego zdobyciu, kto go zatrudni? Niewielu, bo dla reszty ma już zbyt duże wykształcenie, a więc zbyt duże wymagania. Przy wielkim szczęściu może pozostać na uczelni. Częściej jednak zasila szeregi superwykształconych, ale jednak bezrobotnych.

  • Anonim 08:42 on 12 December 2011 Link | Odpowiedz  

    Czy wspomina ktoś u was o psychocybernetyce profesora Mazura? 

    Jakiś czas temu zainteresowała mnie psychocybernetyka Mariana Mazura. Wydaje mi się, że to calkiem ciekawy temat, niestety na studiach nikt o tym nie wspomina. Czy u Was się o tym mówi? A może ktoś, kto już jest psychologiem powie coś na ten temat?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Olek Ols 14:38 on 13 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      Niestety, z tego, co wiem, psychocybernetyka to temat kompletnie przemilczany. A szkoda, bo sporo w niej ciekawych spostrzeżeń…

    • Minak 14:26 on 14 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      Profesor Mazur i jego psychocybernetyka to doskonały przykład na to, jak Polska marnuje swoje skarby. Pewnie za jakiś czas ktoś na Zachodzie zacznie rozwijać jego koncepcję, zdobędzie duże uznanie i przy okazji zagarnie szacunek należny Profesorowi.

    • Korczak 10:40 on 28 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      Zbieżność może i przypadkowa, ale akurta zetknąłem się z tymi dwoma koncepcjami w podobnym czasie: psychocybernetyka Maxwella Maltza to też bardzo interesująca koncepcja (w sumie to można ją uznać za metodę psychoterapii…). Nie zajmuję się psychologią zawodowo i w sumie też mnie zaciekawiło, czy o tym się w ogóle wspomina na studiach (ew. w gabinetach, na branżowych spotkaniach, w branżowej prasie)?
      pzdr

  • Anonim 10:17 on 28 November 2011 Link | Odpowiedz  

    może mi ktoś wytłumaczyć co dokładnie trzeba zrobić żeby zostać terapeutą?? 

    z tego co wiem same studia nie starczą ??

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • bbb333 13:52 on 29 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

      Twoje pytanie jest bardzo ogólne, bo nie wspomniałeś/aś jakim konkretnie terapeutą masz plan zostać. Dlatego nikt dokładnie nie wytłumaczy Ci co konkretnie musisz zrobić. W zależności od dziedziny terapeuty konieczne są studia: psychologia, pedagogika, socjologia albo medycyna. A potem szkolenia, studia podyplomowe, staże kliniczne i duuużo zaangażowania. W każdym z przypadków.

      • Karola 14:58 on 29 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

        no wrzuciłam to do psychologi więc myślałam że jasne …

    • Przemo 13:52 on 30 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

      O ile nic się nie zmieniło, to aby zostać psychoterapeutą trzeba skończyć studia, kurs psychoterapii, odbyć staż i później prywatna praktyka. Sporo pracy z tego, co wiem, bo moja koleżanka od wielu lat pracuje na swój tytuł psychoterapeuty :) Powodzenia :)

      • PWW 14:05 on 30 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

        W tej chwili w Polsce, żeby zostać psychoterapeutą nie trzeba wcale kończyć psychologii. Może być inny kierunek. Później czeka nas specjalistyczny kurs (czteroletni). Nasze standardy kontrolowania tej profesji są bardzo niskie – rynek jest zepsuty i pacjent nie ma pewności, czy trafi na profesjonalistę, czy na samozwańczego lekarza dusz.

        • R.T. 14:16 on 7 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

          Zgadzam się. To niestety spory problem. Decydując się na terapię należy szukać osoby, która spełnia standardy. Różne są też podejścia. Polecam terapię poznawczo-behawioralną.

          • Wiechu 12:48 on 9 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

            terapeuta koniecznie z kontrterapią – sprawdzić!

  • Anonim 10:02 on 13 October 2011 Link | Odpowiedz  

    Jak pogodzić pracę ze studiami? Czy ITS to dobry wybór? 

    Trochę utknąłem organizacyjnie: najpierw studiowałem jeden kierunek, później zacząłem drugi, a w tym roku udało mi się załapać do dobrej pracy (zarobki bez szału, ale zdobywam doświadczenie, które mi będzie potrzebne, no i kasa też jednak istotna, bo się muszę sam utrzymywać). Teraz, gdy się zaczęły zajęcia, pokapowałem się, iż nie wyrobię z tym wszystkim. Muszę to jakoś rozwiązać. Macie jakieś pomysły? Myślę nad ITS, jednak nie wiem, czy w takich przypadkach jest szansa uzyskania go. [Romek]

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • lolek 11:53 on 13 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Z tego co wiem, kryterium, które będzie działać na Twoją korzyść, to dwa kierunki. Praca raczej nie jest brana pod uwagę (traktuje się ją jako „twoją sprawę”). Zasady dotyczące Indywidualnego Toku Studiów (czy IOS, Indywidualnej organizacji studiów) są regulowane regulaminem Twojego uniwersytetu. Zapoznaj się z nim, napisz podanie, zbierz wymaganą dokumentację (pamiętaj, że im więcej mocnych dokumentów, tym lepiej dla Ciebie) i złóż to u Prodziekana. Decyzja jest w jego mocy. Powodzenia!

    • mrrrr 13:50 on 13 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      tak, w takim przypadku indywidualny tok jak najbardziej będzie dobrym wyborem. odciąży cię w dużym stopniu, ale musisz się przygotować na sporo samodzielnej pracy.

    • monik 07:35 on 14 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      tylko upewnij się, że będziesz miała źródło dobrych notatek ;->

      • dalik01 08:22 on 14 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        Ja jestem na trzecim roku, a od drugiego mam indywidualny tok studiów. I nie jestem na dwóch kierunkach, podanie przeszło ze względu na pracę. Zależy jak bardzo rygorystycznie prodziekan podchodzi do przepisów. A zawsze przecież można iść i pogadać, jak człowiek jest w miarę przyjazny.

        • Marlboro 13:50 on 17 października 2011 Permalink | Odpowiedz

          Można się też odwoływać. Można, można, tylko trzeba chcieć ;)

          • bajzel 08:25 on 25 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            pewnie, do skutku, w końcu zmiękną :D

    • Benek 14:57 on 2 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      Słyszałem, że przy indywidualnym toku studiowania i tak trzeba się dogadywać z prowadzącymi, czy można opuszczać zajęcia i jak ktoś będzie zlośliwy to wcale nie musi się na to zgodzić. Czy to prawda?

      • Mantra 09:13 on 8 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

        Jesli masz zgode prodziekana to teoretycznie nikt nie powinien ci robic pod gorke. Ale wszyscy wiemy jak to wyglada w praktyce, sa wykladowcy, ktorzy czerpia dzika satysfakcje z utrudniania zycia studentom

  • Anonim 13:48 on 21 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Czy to prawda, że stypendium specjalne dostaje się oddzielnie na każdym kierunku? 

    Chodzi mi o to, że mogę dostawać stypendium specjalne za grupę inwalidzką i teraz sie dowiedziałem, że dostanę je oddzielnie na każdym studiowany kierunku. To by rozwiązywało moje problemy z brakiem kasy na studia icon smile Czy to prawda, że stypendium specjalne dostaje się oddzielnie na każdym kierunku?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • bobek 07:59 on 23 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      • Lampas 13:51 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Świetnie! :) W takim razie mogę studiować :)

      • ooo 13:51 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        to jakaś kpina… masakra jakaś… :-/

      • Jurys 11:16 on 27 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        No i dobrze koleś zakombinował, ma łeb i będzie z niego mocny prawnik. Jak jest taka opcja, niech bierze, a jak ktoś do niego wątpi, to niech zmieni prawo. Koleś nie popełnił przestępstwa .

        • Heniek 09:57 on 28 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          Ta, typowo prawnicze myślenie. Prawnik = niemal na 100% szumowina. Jeżeli ktoś czegoś nie przewidział konstruując kodeksy, to nic was nie zatrzyma. Nie ma przyzwoitości, nie ma moralności, jest prawo – zbiór zasad, które trzeba nauczyć się obchodzić. Żena :(

          • Looney 07:08 on 3 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            Umiejętność radzenia sobie, konkret

      • jarząbek 13:16 on 27 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Na marginesie kampanii wyborczej: http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=szablon.depesza&dep=384918&data=&lang=PL&_CheckSum=697975040/ no i będzie jeszcze więcej kombinatorów – więcej kasy – więcej przekretów

        • Heniek 08:09 on 29 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          Jak dla mnie sam fakt wypłacania stypendiów ok. Przecież nie każdy ma taki sam start, nie każdy pochodzi z takiego samego domu. Znam ludzi, którzy rezygnowali z edukacji własnie z powodu kasy. Problemem jest tylko kombinatorstwo i głupio napisane przepisy. To trzeba zmienić,a nie zabierać kasę na edukację .

          • llp 07:32 on 10 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            precz z socjalizmem! komuchy to złodzieje – ja ciężo pracuję, a oni rozdają moje pieniędze leniom!

      • Kuhas 07:53 on 17 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        To już nieaktualne – dzięki temu cwaniakowi sprawę uregulowano, UWM ciąga się z nim po sądach (wstrzymali mu wypłacanie tych stypendiów, chociaż to była luka w prawie i tak naprawdę nie mieli podstaw). Co do zasad wypłacanie stypendiów, to chyba są one regulowane wewnętrznymi ustaleniami uczelni (stąd ta luka…). Krótko mówiąc: stypendium specjalne można pobierać tylko na jednym kierunku. Dobre czasy się skończyli ;) (dobre dla szabrowników…) http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/485986,mniej_studentow_otrzyma_stypednia.html

    • ooops 09:13 on 20 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nieprawda. Stypendium specjalne (na grupę inwalidzką) można brać tylko na jednym kierunku. UWM miało dziurę w swoim regulaminie. Już to zmienili.

  • Anonim 12:43 on 19 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Co sądzicie o studiach online? 

    Co myślicie o studiowaniu przez internet? Dopiero się dowiedziałem, że jest coś takiego i nie ukrywam, że bardzo by mi to pasowało. Konkretnie chodzi mi o politologię na PUW (może ktoś ma uwagi konkretnie o tym?).

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Kierman 06:52 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      polecam, to bardzo wygodne. pracuję i studiuję naraz bez żadnych większych wyrzeczeń. PUWu akurat nie znam

      • woo 10:06 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        dla mnie to jakaś ściema jest. żadnej motywacji do nauki. nie kupuję tego

        • Kierman 12:54 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          jak – zero motywacji? to chyba jak idziez na studia, wiesz po co to robisz? i nie potrzebujesz kogoś, kto będzie stał nad Tobą z batem… a jak nie wiesz, to po co tracić czas?

          • Bliza 09:46 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

            co to za studia, dla mnie to jakoś tak szkoda tego studeckiego klimatu, ale na pewno wielu osobo to usprawnia życie

            • Klarson 08:41 on 4 października 2011 Permalink

              Co to za różnica jak się studiuje? Teraz liczy się tylko papierek, życie weryfikuje umiejętności. W jaki sposób się go zdobędzie, nie robi mi to róznicy.

            • PK 09:49 on 12 października 2011 Permalink

              Też myślę podobnie, bo studia to nie tyklko nauka z podręczników, ale też szkoła życia, znajomości, przyjaciele, czasami miłość. Tu się zdobywa umiejętności, które ciężko przecenić, a przed komputerem ich nie ma!

    • mmatys 08:17 on 17 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      ja zacząłem w tym roku, najlepsza opcja, jaką można wybrać.

  • Anonim 13:55 on 9 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Warto studiować prawo bez aplikacji? 

    Czy samo skończenie prawa daje dobre perspektywy na sensowną pracę? Czy koniecznie trzeba zrobić jakąś aplikację?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Karalik 08:42 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Prawnik bez aplikacji, to coś jak lekarz bez specjalizacji. Niby fach ma, ale to za mało, żeby móc coś zdziałać w środowisku. Po samych stuidach możesz być może asysytentem w jakiejś kancelarii. Ale praca na własny rachunek, raczej nie wchodzi w grę…

      • Mich 13:14 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Też tak myślę. Tylko z aplikacją.

    • Roman 06:28 on 19 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jeśli sędzia, prokurator, notariusz, adwokat, radca prawny – to musisz mieć aplikację. Jenak wbrew pozorom to nie są jedyne ciekawe zawody dla prawnika. Dobrze się porozglądaj, różne instytucje zatrudniają prawników bez aplikacji (po samych studiach co prawda nie możesz reprezentować klienta przed sądem, ale obsługa prawna jak najbardziej). Możesz też coś znaleźć w większych korporacjach, gdzie załatwia się dużo różnych spraw i jest wewnętrzne zapotrzebowanie na prawników.

  • Anonim 10:04 on 6 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Ostatnio rok i nie chce mi się już studiować… też tak macie? 

    Starzy cały czas powatarzają, że studia. studia – najlepszy okres w życiu, a ja już mam ich po prostu dosyć. Zaczynam piąty rok, muszę pisać magisterkę, a tak mi się już nie chce tego wszystkiego robić, że aż chodzą mi po głowei takie pomysły, żeby to rzucić (no może raczej dziekankę wziąć…). Też tak macie? Rozmawiałam o tym z paroma koleżankami i one czują to samo. To chyba jakieś wypalenie, syndrom ostatniego roku… :::Karla:::

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Bruselka 09:27 on 7 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nie dziwię się, magisterskie studia uzupełniające są straszne, tyle zajęć… Za moich czasów na studiach jeszcze wtedy jednolitych, było inczej. Dla mnie V rok to były wakacje życia. Tylko seminarium i jakies mało wazne zajęcia. Tyle miałam wolnego czasu, że nie wiedziałam co z nim robić:)

      • grodek 06:35 on 8 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        ciekawe czy to o o chodzi a może raczej pod koniec nauki ludzi e zaczynają kapować że to wszystko pic na wodę i dociera że lepiej było iść do pracy albo zakładać firmę?

    • Janka 10:04 on 7 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      też tak mam! już dosyć tego! to chyba więć normalne .

    • Mich 13:15 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Norma. Prawie każdy tak ma. Chce się niezależności. Dorosłości. Skończysz studia, pójdziesz do pracy. Dopadnie cię ciężka codzienność. Wtedy zatęsknisz. Tak też prawie każdy ma ;-)

    • Fjołek J 12:45 on 2 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      No to ja bym to tak zdiagnozował, że zaczyna sie dorosłość. Pewnie o studiach myślałaś zawsze jak o zabawie, a studia to nie zabawa. To obowiązek, przygotowanie do kariery. Po prostu traktuj je jako część pracy, bo dzięki nim tę pracę będziesz miała. „Nie chce się” większości ludzi, którzy rano jadą do roboty, więc nie rozpaczaj, tylko bierz się za obowiązki!

c
compose new post
j
next post/next comment
k
previous post/previous comment
r
reply
e
edit
o
show/hide comments
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
cancel