Aktualizacja od Październik, 2011 Sortuj komentarze | Skróty klawiszowe

  • Anonim 08:35 on 7 October 2011 Link | Odpowiedz  

    Czy polecacie kursy maturalne? 

    Matura się zbliża, więc trzeba zapisać się na kursy przygotowawcze do matury. A że wymyśliłem sobie rozszerzoną biologię to raczej konieczność, bo w szkole na pewno nie przerobimy wszystkiego. Ktoś z Was chodzi? Może coś polecić w Warszawie?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Malta 08:52 on 10 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Przecież w Warszawie jest tego pełno. To przecież czysty zarobek na niedouczonych licealistach ;)

    • Mika S 09:10 on 11 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jeśli samodzielna nauka Ci nie idzie, to próbuj. No i jeśli kasę masz na zbytki…

      • Anna 14:02 on 24 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        Edukacja to nie jest zbytek, to najlepsza inwestycja

    • Ivvona 11:32 on 11 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Zależy gdzie, zależy z kim ;)

    • Tadzik 13:15 on 12 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Według mnie to dobra rzecz, żeby sobie usystematyzować wiedzę i cały materiał zebrać do kupy. Ja mam plan się zapisać, ale na jakiś przyspieszony kurs – jakoś w styczniu, albo w lutym. Jakbym zaczął teraz, to i tak bym połowy zapomniał :D

    • Klarcia 13:50 on 13 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Polecam. Mi bardzo pomogły. Usystematyzowały, ale też zmobilizowały.

    • brainiak 08:40 on 26 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jeśli masz motywację, i potrafisz się zmobilizować, to nie widzę powodu wydawać kasy na kursy – tam wszystko leci po schemacie, tymbardziej jeśli mówisz o biologii – kupujesz jakieś książki opracowane pod kątem matury, a tego jest mnóstwo i systematycznie uczysz się sam – rozdział po rozdziale. Co innego w przypadku matematyki czy chemii, gdzie ktoś musi Ci to wytłumaczyć. Biologia jest do ogarnięcia samemu.

  • Anonim 09:58 on 30 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Deklaracja maturalna złożona. Ale czy będzie można ją zmienić? 

    Dzisiaj w szkole składaliśmy deklaracje maturalne i jeśli chodzi o temat prezentacji to jestem pewna, że wybrałam dobrze. Ale czy później, będę mogła zmienić zdawane przedmioty do wyboru, bo mam wątpliwości…

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • dorin 09:12 on 3 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Pewnie, że będzie można. Nikt Wam nie powiedział, że te wrześniowe deklaracje są tylko wstępne? Zmienić zdanie można chyba do stycznia. Potem już będzie za późno…

      • dorin 08:36 on 4 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        Ostateczna deklaracja maturalna musi trafić do dyrektora szkoły dokładnie do 7 lutego. Jeśli się nie rozmyślisz, nie musisz jej składać, a obowiązującą będzie ta złożona we wrześniu.

        • Lenka 09:50 on 4 października 2011 Permalink | Odpowiedz

          Czyli to co teraz tyo nie jest wcale ważme?

          • dorin 08:21 on 5 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            no to od początku… deklarację maturalną trzeba było złożyć do 30 września. Ale to jest tzw. deklaracja wstępna. Jeśli ktoś będzie chciał ją zmienić, może to zrobić do 7 lutego, kiedy mija ostateczny termin. Obie są ważne. Jeśli ktoś nie złoży deklaracji ostatecznej w lutym, obowiązująca staje się ta wrześniowa. ufff…

            • Lenka 09:12 on 5 października 2011 Permalink

              Dziękuję bardzoo :o )

    • gibbon 08:25 on 14 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      ja wpisałem sobie chemię rozszerzoną, ale chyba się wycofam. jak dla mnie zaduże ryzyko niepowodzenia. A głupio polec na przedmiocie do wyboru…

    • kasia 19:40 on 11 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

      a czy nie wpisałam żednego przedmiotu dodatkowego to mogę jeszcze wpisać w ostatecznej deklaracji?

      • hermiona 09:23 on 18 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

        Wydaje mi się, że po to są te ostateczne deklaracje, żeby móc to zrobić. ale nie jestem pewna, więc lepiej dopytaj w szkole

  • Anonim 13:48 on 21 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Czy to prawda, że stypendium specjalne dostaje się oddzielnie na każdym kierunku? 

    Chodzi mi o to, że mogę dostawać stypendium specjalne za grupę inwalidzką i teraz sie dowiedziałem, że dostanę je oddzielnie na każdym studiowany kierunku. To by rozwiązywało moje problemy z brakiem kasy na studia icon smile Czy to prawda, że stypendium specjalne dostaje się oddzielnie na każdym kierunku?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • bobek 07:59 on 23 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      • Lampas 13:51 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Świetnie! :) W takim razie mogę studiować :)

      • ooo 13:51 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        to jakaś kpina… masakra jakaś… :-/

      • Jurys 11:16 on 27 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        No i dobrze koleś zakombinował, ma łeb i będzie z niego mocny prawnik. Jak jest taka opcja, niech bierze, a jak ktoś do niego wątpi, to niech zmieni prawo. Koleś nie popełnił przestępstwa .

        • Heniek 09:57 on 28 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          Ta, typowo prawnicze myślenie. Prawnik = niemal na 100% szumowina. Jeżeli ktoś czegoś nie przewidział konstruując kodeksy, to nic was nie zatrzyma. Nie ma przyzwoitości, nie ma moralności, jest prawo – zbiór zasad, które trzeba nauczyć się obchodzić. Żena :(

          • Looney 07:08 on 3 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            Umiejętność radzenia sobie, konkret

      • jarząbek 13:16 on 27 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Na marginesie kampanii wyborczej: http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=szablon.depesza&dep=384918&data=&lang=PL&_CheckSum=697975040/ no i będzie jeszcze więcej kombinatorów – więcej kasy – więcej przekretów

        • Heniek 08:09 on 29 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          Jak dla mnie sam fakt wypłacania stypendiów ok. Przecież nie każdy ma taki sam start, nie każdy pochodzi z takiego samego domu. Znam ludzi, którzy rezygnowali z edukacji własnie z powodu kasy. Problemem jest tylko kombinatorstwo i głupio napisane przepisy. To trzeba zmienić,a nie zabierać kasę na edukację .

          • llp 07:32 on 10 października 2011 Permalink | Odpowiedz

            precz z socjalizmem! komuchy to złodzieje – ja ciężo pracuję, a oni rozdają moje pieniędze leniom!

      • Kuhas 07:53 on 17 października 2011 Permalink | Odpowiedz

        To już nieaktualne – dzięki temu cwaniakowi sprawę uregulowano, UWM ciąga się z nim po sądach (wstrzymali mu wypłacanie tych stypendiów, chociaż to była luka w prawie i tak naprawdę nie mieli podstaw). Co do zasad wypłacanie stypendiów, to chyba są one regulowane wewnętrznymi ustaleniami uczelni (stąd ta luka…). Krótko mówiąc: stypendium specjalne można pobierać tylko na jednym kierunku. Dobre czasy się skończyli ;) (dobre dla szabrowników…) http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/485986,mniej_studentow_otrzyma_stypednia.html

    • ooops 09:13 on 20 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nieprawda. Stypendium specjalne (na grupę inwalidzką) można brać tylko na jednym kierunku. UWM miało dziurę w swoim regulaminie. Już to zmienili.

  • Anonim 12:43 on 19 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Co sądzicie o studiach online? 

    Co myślicie o studiowaniu przez internet? Dopiero się dowiedziałem, że jest coś takiego i nie ukrywam, że bardzo by mi to pasowało. Konkretnie chodzi mi o politologię na PUW (może ktoś ma uwagi konkretnie o tym?).

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Kierman 06:52 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      polecam, to bardzo wygodne. pracuję i studiuję naraz bez żadnych większych wyrzeczeń. PUWu akurat nie znam

      • woo 10:06 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        dla mnie to jakaś ściema jest. żadnej motywacji do nauki. nie kupuję tego

        • Kierman 12:54 on 20 września 2011 Permalink | Odpowiedz

          jak – zero motywacji? to chyba jak idziez na studia, wiesz po co to robisz? i nie potrzebujesz kogoś, kto będzie stał nad Tobą z batem… a jak nie wiesz, to po co tracić czas?

          • Bliza 09:46 on 26 września 2011 Permalink | Odpowiedz

            co to za studia, dla mnie to jakoś tak szkoda tego studeckiego klimatu, ale na pewno wielu osobo to usprawnia życie

            • Klarson 08:41 on 4 października 2011 Permalink

              Co to za różnica jak się studiuje? Teraz liczy się tylko papierek, życie weryfikuje umiejętności. W jaki sposób się go zdobędzie, nie robi mi to róznicy.

            • PK 09:49 on 12 października 2011 Permalink

              Też myślę podobnie, bo studia to nie tyklko nauka z podręczników, ale też szkoła życia, znajomości, przyjaciele, czasami miłość. Tu się zdobywa umiejętności, które ciężko przecenić, a przed komputerem ich nie ma!

    • mmatys 08:17 on 17 października 2011 Permalink | Odpowiedz

      ja zacząłem w tym roku, najlepsza opcja, jaką można wybrać.

  • Anonim 13:55 on 9 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Warto studiować prawo bez aplikacji? 

    Czy samo skończenie prawa daje dobre perspektywy na sensowną pracę? Czy koniecznie trzeba zrobić jakąś aplikację?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Karalik 08:42 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Prawnik bez aplikacji, to coś jak lekarz bez specjalizacji. Niby fach ma, ale to za mało, żeby móc coś zdziałać w środowisku. Po samych stuidach możesz być może asysytentem w jakiejś kancelarii. Ale praca na własny rachunek, raczej nie wchodzi w grę…

      • Mich 13:14 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        Też tak myślę. Tylko z aplikacją.

    • Roman 06:28 on 19 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Jeśli sędzia, prokurator, notariusz, adwokat, radca prawny – to musisz mieć aplikację. Jenak wbrew pozorom to nie są jedyne ciekawe zawody dla prawnika. Dobrze się porozglądaj, różne instytucje zatrudniają prawników bez aplikacji (po samych studiach co prawda nie możesz reprezentować klienta przed sądem, ale obsługa prawna jak najbardziej). Możesz też coś znaleźć w większych korporacjach, gdzie załatwia się dużo różnych spraw i jest wewnętrzne zapotrzebowanie na prawników.

  • Anonim 10:04 on 6 September 2011 Link | Odpowiedz  

    Ostatnio rok i nie chce mi się już studiować… też tak macie? 

    Starzy cały czas powatarzają, że studia. studia – najlepszy okres w życiu, a ja już mam ich po prostu dosyć. Zaczynam piąty rok, muszę pisać magisterkę, a tak mi się już nie chce tego wszystkiego robić, że aż chodzą mi po głowei takie pomysły, żeby to rzucić (no może raczej dziekankę wziąć…). Też tak macie? Rozmawiałam o tym z paroma koleżankami i one czują to samo. To chyba jakieś wypalenie, syndrom ostatniego roku… :::Karla:::

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Bruselka 09:27 on 7 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Nie dziwię się, magisterskie studia uzupełniające są straszne, tyle zajęć… Za moich czasów na studiach jeszcze wtedy jednolitych, było inczej. Dla mnie V rok to były wakacje życia. Tylko seminarium i jakies mało wazne zajęcia. Tyle miałam wolnego czasu, że nie wiedziałam co z nim robić:)

      • grodek 06:35 on 8 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        ciekawe czy to o o chodzi a może raczej pod koniec nauki ludzi e zaczynają kapować że to wszystko pic na wodę i dociera że lepiej było iść do pracy albo zakładać firmę?

    • Janka 10:04 on 7 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      też tak mam! już dosyć tego! to chyba więć normalne .

    • Mich 13:15 on 12 września 2011 Permalink | Odpowiedz

      Norma. Prawie każdy tak ma. Chce się niezależności. Dorosłości. Skończysz studia, pójdziesz do pracy. Dopadnie cię ciężka codzienność. Wtedy zatęsknisz. Tak też prawie każdy ma ;-)

    • Fjołek J 12:45 on 2 grudnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      No to ja bym to tak zdiagnozował, że zaczyna sie dorosłość. Pewnie o studiach myślałaś zawsze jak o zabawie, a studia to nie zabawa. To obowiązek, przygotowanie do kariery. Po prostu traktuj je jako część pracy, bo dzięki nim tę pracę będziesz miała. „Nie chce się” większości ludzi, którzy rano jadą do roboty, więc nie rozpaczaj, tylko bierz się za obowiązki!

  • Anonim 08:33 on 5 August 2011 Link | Odpowiedz  

    Ile wydacie na podręczniki szkolne? 

    Ja już wydałam 300 zł, a moje dziecko nie ma nawet połowy z potrzebnych ksiażek. Tragedia.

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Klarysa 13:55 on 5 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      Ech ja ostatnio sobie podliczyłam chodząc po Realu i mi wyszło, że na wyprawkę dla dzieciaka w tym roku wydam minimalnie 800 zł. Ręce opadają, co roku inne książki jakby nie mogli tego zrobić tak, że dzieciak bierze po starszych i nie wydaje sie bez sensu tylu pieniążków…

      • Barbara12 12:56 on 8 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

        Barbara12 – 800 złotych? To coś dużo mi się wydaje, ja się zmieszcze w tysiącu na dwoje dzieci (9 i 12).

        • Klarysa 09:47 on 11 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

          Tysiąc na dwa dzieciaki? To nie wiem jak Ty to zrobiłaś, teraz wszystko takie drogie. Nie jestem jakąś snobką, ale też przecież nie chcę wysyłać dzieciaka do szkoły z jakimiś dziadowskimi rzeczami np. plecak – bardzo drogi, piórnik, przybory do pisania. Tysiąc, nie wiem jak to możliwe, ale mi wychodzi duuuużo więcej…

          • Barbara12 09:46 on 12 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

            Może sprawdzałaś w drogim sklepie. ja też dziadostwa nie kupuję i dbam o swoje dzieciaki.

    • Alinka 08:51 on 16 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      mi już pękło pół tysiąca, a muszę doliczyć jeszce inne wydatki – buty na zmianę, strój na w-f. mój synek idzie teraz do pierwszej klasy, więc książki i tak wyszły w miarę tanio. co będzie za kilka lat. aż strach pomyśleć

    • Brrrrrr 08:57 on 18 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      szkoda gadać

      • Monika 08:18 on 2 września 2011 Permalink | Odpowiedz

        800 zł – dwójka dzieci w szkole podstawowej

  • Anonim 08:07 on 2 August 2011 Link | Odpowiedz  

    Jak zorganizować komunikację w grupie/na roku? 

    Hejka! Teraz będziemy już drugim rokiem, ale jakoś nie za bardzo nam idzie z komunikowaniem. Chodzi mi o to, że często nikt nic nie wie, a chciałabym to zorganizować tak, aby się ludzie bez problemu wymieniali podręcznikami, notatkami, żeby wiedzieli kiedy nie ma zajęć, kiedy jest impreza integracyjna i tak dalej. Jak Wy to rozwiązaliście?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • ZOZO 11:18 on 3 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      u nas się sprawdzało forum

    • Janekz 12:36 on 3 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      a u nas założyliśmy wspólne konto na gmailu i tam pialiśmy maile, jak było coś do przekazania. o tyle dobrze, że wgląd ma tylko ten, kto dostanie hasło :>

  • Anonim 08:35 on 28 July 2011 Link | Odpowiedz  

    Drugi nabór na studia – jakie kierunki dominują? 

    w pierwszym terminie na studia się nie dostałam i czekam na drugi nabór. Na jakich kierunkach studiów zazwyczaj sa miejsca? Będzie z czego wybierać? Bo teologia mnie raczej nie interesuje icon wink Drugi nabór na studia   jakie kierunki dominują?

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Koliber 08:47 on 29 lipca 2011 Permalink | Odpowiedz

      To oferta UJ:

      astronomia
      biofizyka (biofizyka molekularna, fizyka medyczna)
      biologia i geologia
      europeistyka (niemcoznawstwo)
      filologie: klasyczna i ukraińska
      fizyka (fizyka doświadczalna, teoretyczna, komputerowa, fizyka z informatyką)
      informacja naukowa i bibliotekoznawstwo
      informatyka
      kulturoznawstwa: ukrainoznawstwo, rosjoznawstwo, studia bliskowschodnie
      ochrona środowiska
      pielęgniarstwo
      położnictwo
      religioznawstwo
      zaawansowane materiały i nanotechnologia

    • Warmiak 08:04 on 2 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

    • Hyory 08:35 on 24 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      nabierać na studia pewnie będą do końca września. Gdzie się nie ruszysz wszędzie reklamy… ale w ofercie rasczej nic szczególnego. same jakieś buddologie i inne orientalistyki, tylko co po tym robic?

  • Anonim 07:23 on 20 July 2011 Link | Odpowiedz  

    Nauczycielka mnie nie lubi i co mam zrobić?? :-/ 

    Koniec wakacji coraz bliżej iznowu się nad tym zastanawiam. Bo sytuacja jest taka, że moja nauczycielka od matmy mnie nie lubi. Mówiłam to mamie, ale ona na to żebym się wzięła za naukę. Myśli, że ściemniam, tylko to prawda – ona mnie nie cierpi i wyżywa się na mnie przy każdej okazji. No dobra, z matmy orłem też nie jestem, ale radę bym dała, bo wim jak dają moje koleżanki też nie takie dobre. Tylko baba się uwzięła i wciąż się mnie czepia. Nie wiem co z tym zrobić :/

    VN:F [1.9.6_1107]
    Rating: 0 (from 0 votes)
     
    • Baja 08:14 on 20 lipca 2011 Permalink | Odpowiedz

      Przecierpieć musisz…

    • Mini 11:25 on 21 lipca 2011 Permalink | Odpowiedz

      może ją jakoś prowokujesz??

      • Ania 13:57 on 26 lipca 2011 Permalink | Odpowiedz

        Niby jak ją prowokuję?? Nic nie robię specjalnego, nawet nie gadam specjalnie na lekcjach, a ona i tak tylko do mnie się czepia

        • Baja 08:38 on 27 lipca 2011 Permalink | Odpowiedz

          Może przypominasz jej kogoś, kto jej kiedyś zalazł za skórę… Sprawa jest przegrana…

    • rafix 08:04 on 2 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

      postaraj się bardziej, jak zobaczy że CI zależy i się starasz, to może jej przejdzie? pewnie ma coś w bańce na Ciebie, coś się jej wkręciło

      • Miszczu 11:16 on 3 sierpnia 2011 Permalink | Odpowiedz

        A świstak siedzi i zawija w te sreberka…

    • Kora 13:19 on 16 listopada 2011 Permalink | Odpowiedz

      Też miałam tak, trzeba przeczekać,przykro

c
compose new post
j
next post/next comment
k
previous post/previous comment
r
reply
e
edit
o
show/hide comments
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
cancel